Wiersze

MOJA  OJCZYZNA  –  HARTA

 

Już ponad pół wieku Harta istnieje
A znajdziesz tu lasy i knieje.
Doliny, wzniesienia, piękne pagórki
I nawet Czabajskie górki.

Harta po bitwie pod Grunwaldem powstała
I w roku 1429 z jeńców krzyżackich się zawiązała
Ziemia ta nasza od wieków jest znana
Przez dziada, pradziada zawsze uprawiana (szanowana).

To rolnik te pola ciągle zasiewał i orał
Troszczył się o nie i pielęgnował
Pracy na roli nikomu nie brakowało
W każdej stajni, oborze zwierzątko stało.

Tam byczek tu świnka i ładna też krówka,
Od której często była jałówka.
Wspólna praca, pomoc sąsiedzka
Każdy to widział nawet od dziecka.

Uśmiech na twarzy, zadowolenie
I wspólnie razem zboża młócenie
Sąsiad z sąsiadem często też gadał
I do gościny czasem zasiadł.

Mniej było zgrzytów, mniej też i złości
Żadnej zawiści i zadziorności.
Bo Harta ta nasza, wioska nie mała
Zawsze się w kupie razem trzymała.

Gdzie są te czasy? Co się to stało?
Gdy się z sąsiadem dobrze gadało.
Po co, dlaczego, aż tyle złości
Sprawiania dużo przykrości.

Bo życie nasze niełatwa to droga
Dobre uczynki zbliżają do Boga.
A Harta ta nasza, to ojczyzna mała
Niejednokrotnie krew przelewała.

Autor tekstu:  Jacek Stochmal

 
 
 
 
 
 

WIENIEC DOŻYNKOWY

 

WITAMY WAS WSZYSTKICH
I SIĘ W PAS KŁANIAMY
Z NASZYM PIĘKNYM WIEŃCEM
Z HARTY PRZYBYWAMY

ŻNIWA ZAKOŃCZONE
ZBOŻE JUŻ SPRZĄTNIĘTO
DZISIAJ W NASZEJ GMINIE
OBCHODZIMY ŚWIĘTO

BO TRADYCJE NASZE
SĄ NAM WSZYSTKIM ZNANE
I Z DZIADA PRADZIADA
ZAWSZE SĄ KULTYWOWANE

PRZYNOSIMY  WIENIEC
ZE ZBOŻA UWITY
CAŁY ZESZŁY TYDZIEŃ
ROBIŁY GO NASZE  KOBITY

TE ZDOLNE KOBITY
RAZEM SIĘ ZEBRAŁY
I WIENIEC UWIŁY
Z TEGO CO NA POLU MIAŁY

TROCHĘ ŻYTA I PSZENICY
RESZTĘ Z KASZY I GORCZYCY
SZCZYPTĘ GROCHU, GARŚĆ FASOLI
I ŁUBINU TEŻ DO WOLI

TEN OTO PIĘKNY WIENIEC
NA DOŻYNKACH PREZENTUJEMY
KRZYSZTOFOWI I ANI WRĘCZYĆ
DZISIAJ CHCEMY

BO KRZYSZTOF TRZEŚNIOWSKI
W TRUDZIE PRACUJE
CZASAMI PO NOCACH
ZBOŻE KOSI i SŁOMĘ BALUJE

KARTOFLE KOMBAJNEM WYKOPUJE
RZEPAK NA OLEJ KONTRAKTUJE
KOSI, MŁÓCI I WYCISKA OLEJ Z NIEGO
A PÓŹNIEJ WLEWA DO CIĄGNIKA SWEGO

I GOSPODARSTWO SWOJE MODERNIZUJE
A W MIĘDZYCZASIE CIĄGNIKI REMONTUJE
CZY TO MASZYNA SKOMPLIKOWANA CZY  NAWET I PROSTA
BO CO TO JEST DLA TAKIEGO FACHOWCA

A ANIA Z TEŚCIOWĄ
ZAJMUJĄ SIĘ TRZODĄ
I WCZEŚNIE RANO WSTAJE
SWOJEJ TRZÓDCE KARMĘ DAJE

CZASAMI TRAWĘ UKOSI
I DO OBORY SZYBKO PRZYNOSI
ŁACIATEJ PIERWSZE PODAJE
BO ONA DOBRE MLEKO DAJE

PRZETO WAM SKŁADAMY
ŻNIWNY UPOMINEK
BY BYŁ ON PAMIĄTKĄ
Z GMINNYCH DOŻYNEK

DZISIAJ SĄ DOŻYNKI
TRZEBA SIĘ RADOWAĆ
I ZA NASZE PLONY
PANU BOGU PODZIĘKOWAĆ

PIĘKNIE DZIĘKUJEMY
SCHODZIMY  JUŻ ZE SCENY
A NA DRUGI ROCZEK
Z WIEŃCEM TEŻ BĘDZIEMY


Autor: Jacek Stochmal

 
 
 
 
 
 

STRAŻAK OCHOTNIK

 

Strażaków z Harty to już wszyscy znają
Gdy do pożaru na sygnale wyjeżdżają
Płomienie ognia prądem zwartym odpychają
I ludziom w nieszczęściu często pomagają

Pogorzelców zawsze chętnie wspierają
Dla nich na zbiórkach pieniądze zbierają
Bo los dzieci nam jest bardzo drogi
Dlatego organizujemy zbiórki dla ubogich

Ta akcja, od lat jest wszystkim znana
A przez strażaków zawsze zorganizowana
Bo na niej, żywność, słodycze zbieramy
I wszystkim dzieciom humor poprawiamy

Akcja „Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”
To ona najmłodszym poprawia skwaszoną minę
Bo dary na niej w Harcie zebrane
Są na całą Gminę dla nich przekazywane

Co roku akcję  zbiórki krwi ogłaszamy
I dla potrzebujących krew też zbieramy
Bo my Strażacy serca otwarte mamy
Kiedy dla innych się poświęcamy

Służba przy Grobie Bożym  jest wszystkim znana
Bo z honorami Bogu cześć jest oddawana
Prace społeczne jakich to mało
By się w Remizie zawsze coś działo

Strażacy ochotnicy są na każde zawołanie
Bo takie to jest ich właśnie powołanie
Bo czy to w dzień, czy w nocy
Zawsze jesteśmy gotowi udzielić pomocy

Bo jedni to kochają i się poświęcają
A inni tego nie rozumieją i się z tego śmieją
A zanim nas skrytykujesz, zastanów się dokładnie
Czy ratowanie Twojego życia Strażakowi nie przypadnie!!!


Autor: Jacek Stochmal

 
 
 
 
 
 

ŚWIĘTO FLORIANA

 

Święty Florian patrzy z góry
Co się tam na dole dzieje
To strażaków idą sznury
Chociaż wiatr im w oczy wieje
Włożyli im mundury nowe
Wyglądają dziś wspaniale
Każdy dumnie trzyma głowę
Bo dziś święto dożynkowe
Dziś młodzieniec każdy marzy
By zapisać się do straży
Ludziom chętnie pomagali
Gdy się czasem gdzieś zapali
Orkiestra w straży też znakomita
Grają pięknie i donośnie
Czy to z Harty każdy pyta
Potwierdzamy to radośnie
Święty Florian też się cieszy
Z pomocą strażakom śpieszy.

Autor: Zofia Hałas

 
 
 
 
 
 

DOŻYNKI W HARCIE

 

Nasza wioska Harta to daleko słynie,
Chwalą ją w powiecie, chwalą ją i w gminie.

Mamy urodzajne i łąki i pole
Unia da dotacje jak ma dobrą wolę.

Wójt nam obiecuje, że też coś dołoży,
Wojewoda milczy, starosta się sroży.

Wszyscy nas traktują jak to piąte koło,
A rolnikom w Harcie nie jest tak wesoło.

Nawozy drożeją jak jakie lekarstwo
I jak tu utrzymać na wsi gospodarstwo.

A robić nie ma kto, bo się młodzi lenią,
Panny się starzeją, chłopcy się nie żenią.

Rolnik sieje zboże, a potem go zbiera,
A sprzedać nie ma gdzie, co to za cholera.

Dzisiaj są dożynki, więc Harta świętuje
Najpiękniejsze plony wszystkim pokazuje.

Starosta dożynek ma wesołą minę
Sadowi przy sobie piękną starościnę.

I wszystkim dziękują za liczne przybycie
Z kieliszka procenty pociągają skrycie.

Dożynki udane, pogoda udana,
Niech się wszyscy bawią do białego rana.
 

Autor: Zofia Hałas